Ciałorosty wodne

Posted by on wrz 6, 2025 in BIOMORFY, ROŚLINY, SZTUKA
No Comments

Liliana Zeic – Pierwszego roku śpią, drugiego roku się skradają, trzeciego roku wybuchają – kurator Piotr Lisowski – Galeria 66p, Wrocław – 3.07-6.09.2025

Ciała roślin – ciała kobiet. Topielice – powietrznice. Zapach miazgi drzewnej i głuche wibracje wody falującej w uchu. Przestrzeń stworzona przez Lilianę Zeic jest bogata sensorycznie i otulająca.

 

Zanurzałam się w niej – to najlepszy czasownik – podczas spotkania z Anną Szyjkowską-Piotrowską. „Wrażliwość metamorficzna” – hasło przewodnie – to termin siostrzany do filozofii stawania się, do wyobraźni procesualnej. Stawanie się innym: powróciłam do Świtezi Mickiewicza, do opowieści o ucieczce w inność, która była dla Artystki punktem wyjścia. Przerażone bezbronne kobiety wybłagały boską ochronę i zanurzyły się na wieki w akwatycznej otchłani. Ich nowym domem stały się głębiny leja krasowego.


Brzegi Świtezi porasta lobelia jeziorna i brzeżyca jednokwiatowa, niepopularna, jedyna, pojedyncza, w tej części świata nigdzie indziej nie rośnie. „Car ziele” – carskie czy czarowne? Topielice wystawiają nad toń białe-głowy, łany lobelii…

Liliana Zeic tworzy intarsje, zapach czeczoty topoli, siana łąkowego, włókna pokrzywy (wiemy to dzięki opisom) przenosi mnie poza miasto. Zapach mokrego ciała, butwiny, wodorostów i mułu – czuję go nosem wyobraźni. Stopy z syndromem syndaktylii – to błony pławne i spotkałam je ostatnio także gdzie indziej, w powieści Lindy Hogan Lud Wieloryba (People of the Whale). Stawanie się innym stawanie-się-wodną-istotą.

Wielość detali, nieprzypadkowych, włóknienia ciała drzewnego morfujące w ciała jeziorne. Zagubione drobiazgi. Sęki i witki włosiane, sieniaki i gloniaste porosty ciała, muł w zmarszczkach skóry… Prace wymagają zbliżenia oczu i nosa. Rozpłynięcia…

 

 

Reply

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.